Przejdź do treści

IDO LAB RELIFT Cu+ krem z peptydem miedziowym 0,3%

  • przez

Dziś na blogu gości kolejny kosmetyk od marki IDO LAB. Tym razem jest to krem do twarzy RELIFT Cu+ rewitalizująco – regenerujący z peptydem miedziowym 0,3%. Produkt, który uzupełnił moją pielęgnację z tym popularnym składnikiem aktywnym. I właśnie dziś chcę podzielić się moją opinią na jego temat…

IDO LAB RELIFT Cu+ co to za krem? 

Zacznę jak zawsze od obietnic producenta, bo musisz wiedzieć, że jest to kosmetyk oparty na zaawansowanej technologii peptydowej połączonej z bioaktywnymi składnikami. Całość ma wspierać kompleksowo proces odnowy skóry, ale też aktywować syntezę kolagenu, elastyny i glikozaminoglikanów. Dzięki synergii wszystkich składników aktywnych w formule krem do twarzy ma skutecznie redukować objawy starzenia, poprawiać teksturę skóry i wspierać procesy regeneracyjne na poziomie komórkowym, zapewniając długofalową poprawę kondycji skóry.

Ten krem możesz zakupić tutaj – https://idolab.pl/pl/twarz/209-195-relift-cu-rewitalizujaco-regenerujacy-krem-z-peptydem-miedziowym-03.html#/6,pojemnosc,50-ml

Ido Lab krem z peptydem miedziowym

Co ma w składzie krem z peptydem miedziowym IDO LAB?

Zacznijmy od najważniejszego składnika, jakim jest Tripeptyd-1, czyli peptyd transportujący jony miedzi, wykazujący silne właściwości stymulujące fibroblasty. Poprawia on koloryt skóry i rozjaśnia zmiany pigmentacyjne. Kolejne są biomimetyczne aminokwasy (m.in. prolinę, lizynę, argininę), które intensyfikują procesy naprawcze, wzmacniają barierę hydrolipidową i optymalizują poziom nawilżenia. Jest też glukonolakton, który wykazuje działanie keratolityczne i antyoksydacyjne, wspierając odnowę komórkową i zwiększając odporność skóry na czynniki środowiskowe. Zawarte w kremie  RELIFT Cu+ laktitol i ksylitol, wspierają mikrobiom skóry i zapewniają długotrwałe nawodnienie. No i jeszcze kwas glutaminowy, który również wspiera proces naprawy bariery skórnej, łączy wilogoć i zatrzymuje ją na powierzchni skóry oraz reguluje metabolizm lipidów. I co ty na to?

Ido Lab krem z peptydem miedziowym

Dla kogo będzie odpowiedni ten krem do twarzy?

To jest kosmetyk, po który spokojnie może sięgać każdy. Szczególnie poleca się skórze dojrzałej, wrażliwej. Takiej, która wymaga rewitalizacji. Z kremu mogą korzystać kobiety i mężczyźni, w porannej i / lub wieczornej pielęgnacji.

Opakowanie, przydatność i inne takie …

Krem zamknięty jest w super higienicznym opakowaniu z pompką o pojemności 50 ml. Jego przydatność od otwarcia to okres 6 miesięcy. Kosmetyk przetestowany dermatologicznie, posiada delikatną formułę, a jeśli zerkniesz na stronę producenta to możesz zobaczyć bardzo ciekawy schemat rutyny anti-aging, czyli możliwości połączenia kremu z innymi kosmetykami IDO LAB.

Ido Lab krem z peptydem miedziowym
Ido Lab krem z peptydem miedziowym

Konsystencja kremu z peptydem miedziowym?

Oj fajna jest 😉 Lekka, bardzo przyjemna, bez zapachu, o delikatnym błękitnym kolorze, który nadaje mu oczywiście peptyd miedziowy. Pięknie pracuje na skórze, dobrze się rozprowadza. Nie zostawia tłustej i lepiej warstwy. Stopniowo się wchłania. Pięknie łączy z serum, z kremem z SPF i z podkładem. Nie podrażnia, nie powoduje szczypania i pieczenia.

Jak aplikujemy ten kosmetyk?

Nakładamy niewielką ilość na oczyszczoną skórę twarzy, szyi i dekoltu lub po serum. Możemy wmasować krem wykonując ruchy ku górze.

Ido Lab krem z peptydem miedziowym

Jak wyglądały moje testy?

Na początek, przez pierwsze 2 tygodnie stosowałam krem samodzielnie w porannej pielęgnacji. I tutaj nie miałam do niego żadnych obiekcji. Następnie zaczęłam łączyć krem z serum z peptydem miedziowym w porannej pielęgnacji i też super się sprawdzał. Pierwsze efekty działania, pierwsze wrażenia były zauważalne już po pierwszych aplikacjach.

Co odczujemy od razu po aplikacji kremu?

Przede wszystkim nawilżenie i ukojenie. Jeśli tak jak ja masz skórę wrażliwą to bardzo szybko zwrócisz na to uwagę. Dodam też, że nawilżenie odczuwa się przez kilka godzin. Dodatkowo odnosi się wrażenie takiej przyjemnej warstwy satynowej, dzięki której przepięknie pracuje na niej każdy podkład, a skóra wygląda na wygładzoną i miękką.

Efekty przy dłuższym stosowaniu?

Najlepsze efekty zauważyłam przy połączeniu kremu z serum z peptydem miedziowym. Skóra zaczęła się napinać. Zmniejszyły się pory na policzkach w okolicy nosa. Pojawiło się długotrwałe nawilżenie. Zniknęły zmarszczki z przesuszenia. Do dziś odnoszę wrażenie, że skóra jest bardziej mięsista, wypełniona. Wygląda zdrowo i ma ładny koloryt. To jest niezwykle fajny krem, który super uzupełni pielęgnację u każdego. Będzie też idealnym rozwiązaniem w ciepłe, a nawet upalne dni ( właśnie ze względu na swoją formułę i działanie ).

Jeśli chcesz poczytać o innych kosmetykach marki zerknij w te linki:

Serum z peptydem miedziowym – https://www.cococollection.pl/2026/02/24/ido-lab-renova-cu-serum-odmladzajace-z-peptydem-miedziowym/

Balsam do ciała – https://www.cococollection.pl/2024/02/08/ido-lab-s-glucur-10-balsam-do-ciala/

O tym warto pamiętać!

Nie używaj kremu RELIFT CU+  w jednej rutynie pielęgnacyjnej  z kwasami AHA i BHA , ponieważ peptydy miedziowe tracą swoją skuteczność w kwaśnym pH. Aby skutecznie stosować oba składniki aktywne, użyj kremu ujędrniającego z peptydami miedzi  RELIFT Cu+ na dzień, a kosmetyków z kwasami  na noc.

Nie używaj kremu RELIFT CU+ w jednej rutynie pielęgnacyjnej  z  serum na przebarwienia  LUMENCE FORTE. Rekomendujemy użycie kremu ujędrniającego z peptydami miedzi  RELIFT CU++ na dzień, a  serum na przebarwienia LUMENCE FORTE na noc.

Nie używaj  w jednej rutynie z witaminą C w czystej formie L-Ascorbic acid) i Ascorbyl Glucoside. Peptydy miedziowe tracą swoją skuteczność w kwaśnym PH.

Nie używaj  w jednej rutynie z chelatorami np. Disodium EDTA

Nazywam się Anita kobus

Odkąd pamiętam, a byłam jeszcze nastolatką uwielbiałam przeglądać katalogi z kosmetykami, podglądać magazyny beauty i czytać rubryki o pielęgnacji. To były czasy, gdy rynek kosmetyczny dopiero się rozkręcał, a w „Bravo Girl” można było dostać darmową pomadkę czy lakier do paznokci. 

Później zaczęłam interesować się kosmetykami marek niszowych, czytać branżową prasę i tak właśnie zaczęła się moja przygoda z blogowaniem, który na początku miał być odskocznią od codzienności, a stał się moją pracą i dzięki niemu zaczęłam spełniać moje marzenia.

Poszłam na studia z kosmetologii, by się rozwijać i zdobywać wiedzę. Założyłam kanał na YouTube, który miał być uzupełnieniem bloga. Dziś moja codzienność to moja pasja, którą dzielę się z Tobą i jestem tu dla Ciebie.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *