Tak się składa, że miałam i nadal mam możliwości przetestowania na swoim ciele już drugiego peelingu do ciała marki AHAVA. Wiecie, że uwielbiam te kosmetyki nie tylko za ich fantastyczne działanie, piękne zapachy, ale i składniki czy choćby to, iż marka nie testuje na zwierzętach! Pierwszym produktem do ciała, w którym się zakochałam był właśnie ten peeling solny. Możecie poczytać o nim tutaj . Tym razem przedstawię Wam peeling cukrowy…
AHAVA Smoothing Body Exfoliator
Wygładzający peeling, dzięki któremu skóra jest gładka i rozświetlona. Działanie preparatu wzmacnia Osmoter – stworzony przez AHAVA, który zawiera unikalne połączenie stężonych minerałów Morza Martwego. Preparat wzbogacony egzotyczną mieszanką łupin pestek drzewa arganowego i daktyli oraz ziarenek brązowego cukru.
Peeling ten sprawi, że skóra odzyska młody i świetlisty wygląd.
Jest przeznaczony również do skóry wrażliwej.
Przebadany alergologicznie.
Peeling zamknięty jest w plastikowym opakowaniu o pojemności 250 g.
Dodatkowo sam produkt ochrania bezbarwna folia!!!
Jego cena to: 127,00 zł
Obecnie dostępny jest w promocji -30%!!!
Dostępny jest w sieci Super – Pharm.
W skład peelingu wchodzą:
Na pierwszym miejscu gliceryna, później cukier organiczny, ekstrakt z melasy, woda morska, olej makadamia, sól morska, sok z aloesu, łupiny z nasion winorośli, łupiny z pestek drzewa arganowego, alantoina, bisabolol, ekstrakt z winorośli, związki zapachowe, ekstrakt z pestek daktyli, wyciąg z lebiodki pospolitej i dosłownie kilka inny związków chemicznych, potrzebnych do uzyskania odpowiedniej konsystencji.
Brak parabenów, SLS czy SLES.
Konsystencja tego produktu przypomina galaretkę, w której zatopione są drobinki cukru i łupinki pestek. Jest bardzo gęsta przez co dosłownie odrobina wystarczy nam do wykonania zabiegu, a tym samym sprawia, że kosmetyk ten jest bardzo wydajny.
Zapach? Wyobraźcie sobie, że otwieracie opakowanie, które pachnie cytrusami, latem, delikatnie, jak i bardzo orzeźwiająco 🙂 Przyjemny, nie dusi, ale też nie utrzymuje się na skórze.
Peeling rozprowadzamy na mokrej skórze i kolistymi ruchami masujemy nasze partie ciała.
Owszem, mamy uczucie ścierania, ale nie tak mocne, jak w przypadku solnych peelingów.
Skóra natychmiast staje się niesamowicie gładka i przyjemna w dotyku.
Poza tym, produkt ten nie pozostawia na naszej skórze tłustego filmu, przez co nie zapcha mam porów. Oczywiście wszystko przez to, iż nie mamy tu parafiny, a jak wiemy to właśnie ona ma takie działanie. Tak więc, dla wszystkich przeciwników tłustej skóry ten produkt będzie idealny.
Ogromny plus również za brak podrażnienia i fantastyczne nawilżenie.
Ja uwielbiam stosować wszelkie mazidła, ale jeśli Wy wolicie używać czegoś na szybko, ten peeling sprawdzi się idealnie i nie musicie po nim wsmarowywać maseł, balsamów itp.
Przyznam się Wam, że zaprzyjaźniłam się z tym produktem hoć moim marzeniem jest posiadanie większego opakowania ( takiego niestety nie ma, ale może któregoś dnia marka wpadnie na ten pomysł i zrobi op. 350 ml jak w przypadku tego drugiego peelingu solnego ).
Nie ma co, polecam Wam z czystym sercem ten kosmetyk.
Jestem nim zachwycona i myślę, że u Was również się sprawdzi!!!
Jeśli chcecie poczytać o nim więcej odsyłam Was na stronę :
Post o peelingu solnym AHAVA znajdziecie tutaj:
Dajcie znać, czy próbowałyście już kosmetyków tej marki?
XOXO







Osobiście wolę chyba jednak własnoręcznie robiony peeling kawowy 😉
Ja też lubię ten peeling kawowy, ale czasem ze mnie straszny leń i wolę wykorzystać już gotowy 😉
Wygląda bardzo apetycznie:)
Na twarz jest zdecydowanie za mocny!! 🙂
Szkoda, że cena jest dość wysoka. Wolę jednak 'inwestować' w droższe kosmetyki do twarzy, do ciała wystarczają mi drogeryjne produkty 🙂
zapachem byłabym zachwycona 🙂 byłabym bo cena jest na maxa wysoka … 🙁